Zaloguj się RU RU EN EN PL PL ES ES
muzmo.org
Jazz gorszej kategorii? Facebookowy wpis Jakuba Tybulczuka poruszył muzyczne środowisko akademickie
 Add to favorites

Według saksofonisty Jakuba Tybulczuka w Dzienniku Ustaw szykowana jest zmiana, przez którą absolwenci akademii muzycznych o trzech specjalnościach zostaną całkowicie pozbawieni możliwości nauczania w szkołach muzycznych I i II stopnia, a pracę stracą z powodu braku wystarczającej "wiedzy merytorycznej". - Mamy wszelkie merytoryczne kwalifikacje do wykonywania tego zawodu – mówi Tybulczuk, a jako osobę odpowiedzialną za cały pomysł wskazuje Lidię Skrzyniarz, dyrektor Departamentu Szkolnictwa Artystycznego i Edukacji Kulturalnej. Ta w sprawie milczy, mamy za to uspokajający komentarz rzecznik Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Nie rozwiał on wątpliwości autora wpisu.

· Jak alarmuje na Facebooku saksofonista Jakub Tybulczuk, pracujący także w szkole muzycznej jako nauczyciel, w dzienniku ustaw szykowana jest zmiana, wskutek której absolwenci akademii muzycznych o trzech specjalnościach będą całkowicie pozbawieni możliwości nauczania w szkołach muzycznych I i II stopnia

· Oznacza to, że tysiące ludzi może stracić pracę

· Tybulczuk zapewnia, że zarówno on, jak i jego koleżanki i koledzy absolwenci szkół muzycznych I i II stopnia, posiadają wystarczającą wiedzę i umiejętności zarówno z zakresu z jazzu, jak i muzyki klasycznej

· Rzecznik Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego uspokaja, że zmiany nie dotkną nauczycieli zatrudnionych "w dniu wejścia w życie rozporządzenia, którzy spełniali wymagania kwalifikacyjne na podstawie dotychczasowych przepisów"

· Tybulczuk odpowiada, że przedstawione przez rzecznika stanowisko Ministerstwa jest "totalnie nieprecyzyjne"

Facebookowy wpis Jakuba Tybulczuka, saksofonisty i założyciela zespołu 3Kings (uczestnika programu "Must be The Music"), poruszył muzyczne środowisko akademickie w całej Polsce. Jak napisał saksofonista, Departament Szkolnictwa Artystycznego i Edukacji Kulturalnej, będący częścią Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, realizuje pomysł, który uderzy w absolwentów akademii muzycznej o specjalnościach: jazz, muzyka dawna oraz edukacja artystyczna w zakresie sztuki muzycznej. W jaki sposób? Stracą prawo do nauczania w szkołach muzycznych I i II stopnia.

"Projekt zakazujący nam nauczania Pani dyrektor argumentuje naszym brakiem nabytej »wiedzy merytorycznej« do nauki w Szkołach Muzycznych – napisał Tybulczuk. - Ja i moi koledzy w tej sytuacji dostaliśmy informacje, że nasze nauczanie w szkołach odbywa się WBREW PRAWU, co czyni z nas rzekomych przestępców. Ponadto odebrano nam możliwości ukończenia awansu, a także wielu z nas nawet go cofnięto!".

Jak wskazał, osobą odpowiedzialną za całe zamieszanie jest Lidia Skrzyniarz, dyrektor Departamentu Szkolnictwa Artystycznego i Edukacji Kulturalnej.

– To nie jest żadna tajemnica i nie jestem jedyną osobą, która o tym wie – mówi muzyk Onetowi. - Pani Skrzyniarz odpowiada za tak zwane CEA, czyli Centrum Edukacji Artystycznej, w ramach którego funkcjonuje dział nadzoru pedagogicznego. Skupia on w sobie wizytatorów, którzy wspólnymi siłami przygotowują nowe programy nauczania, wymagania programowe i zmiany w szkolnictwie muzycznym. Na zebraniu dyrektorów szkół wizytatorzy przekazali informację, którą poruszyłem w swoim wpisie, jako odgórną.

Muzyk zwraca uwagę, że dyrektorzy usłyszeli też wtedy, iż zarówno nauczyciele, jak i oni sami nie mogą kontaktować się z prawnikami CEA, a wyłącznie z wizytatorami. - Nie mamy więc możliwości porozmawiania o tym z panią dyrektor, w grę wchodzi wyłącznie droga pisemna. I właśnie dlatego zamieściłem to pismo w internecie. Rozmawiałem z prawnikami, którzy potwierdzili, że paragraf, na który pani Skrzyniarz powołuje się w piśmie zwrotnym, działa akurat na naszą korzyść, a nie na korzyść CEA.

Tybulczuk nie zgadza się z argumentami dyrektor, która ma tłumaczyć, że projekt zakazujący jemu i wielu jego kolegom nauczania wynika z braku "nabytej wiedzy merytorycznej" do nauki w szkołach muzycznych. – To określenie o braku takiej wiedzy często powtarza się w pismach, jakie otrzymali moi znajomi, i jest głównym argumentem, dla którego odmawia się nam możliwości nauczania w szkołach. W efekcie wielu dyrektorów pyta nas, czy mamy ukończone średnie szkoły muzyczne. Jak najbardziej mamy, a ja mogę się pochwalić, że ukończyłem ją z wyróżnieniem.

- Dodatkowo, jeśli ktoś chce się czepiać, to jako studenci akademii muzycznych odbyliśmy praktyki w państwowych szkołach muzycznych, które opłacała nam uczelnia, a w ich ramach mieliśmy między innymi zajęcia praktyczne – przypomina. – Ja na przykład odbyłem praktykę w Liceum Muzycznym przy ul. Basztowej w Krakowie. Naszymi opiekunami stażu byli nauczyciele muzyki klasycznej z wielkim doświadczeniem. Mamy podpisane ich imionami i nazwiskami dokumenty ukończenia tych praktyk, z wynikiem pozytywnym, co potwierdza, że zdobyliśmy niezbędną wiedzę merytoryczną do wykonywania tego zawodu.

"Dla Pani Skrzyniarz to jednak za mało i uważa, że pomimo uzyskanych uprawnień, odbytych praktyk, nie powinniśmy uczyć w szkole. Jednak czy podstawy, czy to w jazzie, czy w klasyce nie są takie same?" – zapytał Tybulczuk w swoim poście.

Jak przypomina, to właśnie dyrektor Skrzyniarz odpowiadała za projekt, który nie doszedł do skutku, a miał na celu pozamykanie wielu szkół muzycznych na terenie Polski, głównie w Małopolsce. - Uważa ona, że za dużo pootwierało się filii szkół muzycznych i należałoby je zamknąć.

Tybulczuk podkreśla, że sprawa jest absolutnie niezależna od obecnej władzy, niezwiązana z żadną partią, tylko z osobą dyrektor. - Nie chciałbym, by nazywano to sprawą polityczną, bo tu nie chodzi o jakiekolwiek poglądy, tylko o działania jednej osoby.

Zapytany, czemu ma działanie dyrektor Skrzyniarz służyć, Tybulczuk zaznacza, że może podzielić się tylko własną subiektywną oceną. – Jeżeli pani Skrzyniarz nie udało się pozamykać wielu szkół, o czym w naszym środowisku było swego czasu bardzo głośno, to postanowiła to zrobić w inny sposób. Jak zabraknie kadr, zabraknie też dzieci. Bo my przede wszystkim o nich mówimy, a nie o nauczycielach, i proszę to wyraźnie podkreślić.

Muzyk zwraca uwagę, że sprawa dotyczy także akademii muzycznych. - Jeżeli nowe prawo wejdzie w życie i nie daj Boże okaże się, że nie mamy już kompetencji do nauczania, uderzy to też w grona akademickie. Posypią się pozwy sądowe przeciwko uczelniom, które wystawiły papiery, niemające już pokrycia. Skoro obiecywano nam po ich skończeniu pracę i dodatkowo zapewniało naukę w studium pedagogicznym, to było logiczne, że nabyliśmy uprawienia.

Zwróciliśmy się o komentarz do dyrektor Departamentu Szkolnictwa Artystycznego i Edukacji Kulturalnej, ale jej biuro odesłało nas do rzecznik MKiDN, Moniki Piętas-Kurek, która w korespondencji mailowej potwierdziła, że MKiDN kończy obecnie prace nad nowym rozporządzeniem dotyczącym kwalifikacji i w związku z powstałymi wątpliwościami zwróci się do akademii muzycznych o opinię w tej sprawie. Na tej podstawie określi ostateczne sformułowania rozporządzenia w sprawie kwalifikacji.

"Nowe przepisy mają na celu dostosowanie wymagań kwalifikacyjnych do zmian, jakie zostały wprowadzone w szkołach artystycznych w 2016 roku odnośnie planów nauczania, podstaw programowych itd. Drugim powodem określenia na nowo wymagań kwalifikacyjnych są zbyt ogólnikowe przepisy, które powodują nieporozumienia przy ich interpretacji. Z tych powodów powstały obecnie w środowiskach absolwentów kierunków jazzu i rozrywki oraz absolwentów instrumentalistyki klasycznej wątpliwości, kto może uczyć i w jakim zakresie gry na instrumentach w szkołach muzycznych I i II stopnia".

W odpowiedzi rzecznik MKIDN czytamy także, że "kwalifikacje do nauczania przedmiotu (…) w szkołach muzycznych posiada osoba, która ma przygotowanie pedagogiczne oraz dyplom ukończenia studiów magisterskich w uczelni artystycznej na kierunku (specjalności) zgodnym z nauczanym przedmiotem (…). Posiada je również osoba, która ma przygotowanie pedagogiczne oraz dyplom ukończenia studiów magisterskich w uczelni artystycznej na innym kierunku (specjalności) niż nauczany przedmiot, która jednak w ramach danego kierunku nabyła niezbędną wiedzę merytoryczną w zakresie nauczanego przedmiotu (…) lub ukończyła studia podyplomowe w uczelni artystycznej w zakresie nauczanego przedmiotu (…). W związku z powyższym, nauczyciel który skończył inny kierunek (specjalność) w uczelni artystycznej, niż przedmiot, którego zamierza nauczać, a nie wykazał nabycia niezbędnej wiedzy lub ukończenia studiów podyplomowych w zakresie tego przedmiotu, nie ma wymaganych kwalifikacji do jego nauczania.

W dalszej części wyjaśnienia rzecznik zaprzeczyła jednak, by powyższym absolwentom groziła utrata pracy:

"Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, w projektowanym nowym rozporządzeniu w sprawie kwalifikacji (wykaz prac legislacyjnych MKiDN poz. 9) wprowadza przepis, w myśl którego nauczyciele zatrudnieni w dniu wejścia w życie rozporządzenia, którzy spełniali wymagania kwalifikacyjne na podstawie dotychczasowych przepisów, zachowują prawo do kontynuowania aktualnie trwającego stosunku pracy".

- Dla mnie to jest trochę mydlenie oczu, ponieważ w odpowiedzi rzecznik nie dowiadujemy się, czym jest konkretnie wiedza merytoryczna – komentuje odpowiedź rzecznik Jakub Tybulczuk. – Nie uzasadnia, co jest wymagane i nie ma wytycznych, które określałyby moją nabytą wiedzę merytoryczną. Całe uzasadnienie jest totalnie nieprecyzyjne. Jeżeli wiedza merytoryczna to muszą być całe skończone studia, o danej specjalności, to powinno to być zawarte w tej odpowiedzi. A nie jest. Bo ciągle nie jest powiedziane, czym jest ta wiedza merytoryczna według Ministerstwa.

Zdaniem muzyka, fragment dotyczący przepisu, w myśl którego "nauczyciele zatrudnieni w dniu wejścia w życie rozporządzenia, którzy spełniali wymagania kwalifikacyjne na podstawie dotychczasowych przepisów, zachowują prawo do kontynuowania aktualnie trwającego stosunku pracy", jest równie nieprecyzyjny. – Nie wiadomo, o jakie rozporządzenie chodzi, czy to, które ma być dopiero zmieniane, czy to z 2014 roku. Nas to i tak nie urządza, bowiem poszkodowani będą obecni studenci, którzy skończą uczelnię i nie dostaną pracy, bo skończyli nie taką specjalność.

Sprawie będziemy się przyglądać na bieżąco.

13/10/2017 08:03:58
Przejdź do listy nowości
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy, bądź pierwszy.
Twój komentarz
Polecane
Szukaj jakichkolwiek zdjęć!*
Zdjęcia i filmy dla dorosłych!*
Najlepszy na świecie film + wyszukiwanie!*
Darmowe randkowanie!*
Portale społecznościowe
 @muzmo_pl
muzmo.org © 2009-2018
Kontakt zwrotny / Poinformować o błędzie